Jeśli zamierzamy łowić na łowiskach, startować w zawodach (obecnie większość odbywa się na zasadzie tzw. "żywej ryby", po zmierzeniu ryba jest wypuszczana) czy w okręgach (już takie wyjątki są), gdzie wymagane są bezzadziory to proponuję je kupić. Po nabraniu wprawy w holowaniu ryby, której nie można dać luzu, różnicy wielkiej w ilości spadów nie ma. Mają one jak dla mnie i co nie jest bez znaczenia dla ryb wielką zaletę: wyhaczanie ryby jest bardzo szybkie i nie uszkadza ryby tak jak haczyk zadziorowy. W chwili, gdy mamy na końcu zestawu małą rybkę na moment luzujemy zestaw i często właśnie w tej chwili rybka sama się wypina; w drugim sposobie nie jest wymagane wyjmowanie ryby z wody, wystarczy złapać za haczyk, obrócić go i uwalnić rybę bez jej dotykania.
http://www.zm.zakopianskiemuchy.pl/pl/p/H-450-BL-Jig-25szt./758
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz